Przede wszystkim jesteśmy ludźmi rozmowa kwalifikacyjna

        W pewnym sensie wszystko jedno na jakie kandydujesz stanowisko, czy szukasz przez agencję pracy tymczasowej, firmę rekrutacyjną czy bezpośrednio u pracodawcy docelowego. Czy szukasz pracy na długo czy na krótko, czy posiadasz umiejętności i doświadczenie. Dobre CV (jak je napisać sprawdź tu: jak napisac dobre cv ) jest furtką do tego, żeby móc uczestniczyć w kluczowym elemencie tego procesu – weryfikacji. Bywa ona nazywana spotkaniem, spotkaniem rekrutacyjnym, spotkaniem o pracę, rozmową kwalifikacyjną, rozmową o pracę czy wywiadem. Jak zwał tak zwał, jest to moment kiedy stajesz twarzą w twarz z pracodawcą i musisz pokazać, że obraz, który powstał w jego głowie po ocenie CV, jest prawdziwy. Że jesteś tym człowiekiem, którego potrzebuje. Nie zbiorem cech, tabelą ze spisem doświadczenia, plikiem dyplomów, a człowiekiem. Jak to zrobić?

 

Oceń się rzetelnie, określ na jakim etapie kariery jesteś

 

  1. Pisz prawdę, bądź sobą: jak już pisałem wcześniej, nie warto w CV pisać nieprawdy, bo tylko zmarnuje się swój i pracodawcy czas. Zastanów się czy sam byś siebie potrafił przekonać, że pasujesz do danego stanowiska. Zważ, że choć w CV możesz „naściemniać” ile tylko chcesz, później zostaniesz z tego rozliczony.

  2. Oceń się rzetelnie: być może jeśli ukończyłeś dopiero studia ekonomiczne, to faktycznie nie jesteś jeszcze gotowy do bycia dyrektorem banku. Nie znaczy to, że nie będziesz, ale może warto najpierw zebrać trochę doświadczenia, np. jako pracownik obsługi klienta. Bo...

  3. Ego nie jest dobrym doradcą: choćby nie wiadomo ile rodzina Cię nachwaliła za domniemany potencjał, nie żyj iluzjami. Bądź pewny siebie, ale pokorny. Balonik oczekiwań nadmuchany podczas studiów czy szkoły i tak prawdopodobnie pęknie. I dobrze, rzeczywistość nie jest zła, po prostu chciej się uczyć. Niech to, co napisałeś, kim jesteś i jak się prezentujesz będzie spójne, niech będzie Twoje. Chyba, że umiesz świetnie udawać, wtedy uda Ci się dostać pracę, do której nie będziesz przygotowany i zamieni się ona prawdopodobnie w najbardziej stresującą rzecz na świecie.

 

Mniej znaczy więcej


rozmowa

  1. Stawiaj na jakość, nie ilość: niespecjalnie warto aplikować jednocześnie na kilkadziesiąt stanowisk, zwłaszcza niedokładnie czytając ofertę. Niby jeśli jest Ci wszystko jedno, to „nie zaszkodzi spróbować”, ale zazwyczaj pojawi się jakaś inna osoba, której bardziej zależy i wpadniesz w błędne koło chodzenia na kolejne rozmowy.

  2. Zbierz jak najwięcej informacji: przeczytaj coś o firmie, do której zostałeś zaproszony – w internecie; zapytaj znajomych, jeśli masz kogo. Nieznajomość profilu firmy oraz specyfiki stanowiska jest kolejnym doskonałym sposobem na kompromitację. Chyba, że zrobi się z tego atut – znam przynajmniej jeden przypadek kiedy po rozpoczęciu rozmowy kwalifikacyjnej słowami „dzień dobry, to może dziwnie zabrzmi, ale czym zajmuje się Państwa firma i skąd macie mój numer?” poskutkowało otrzymaniem posady. Zazwyczaj jednak prawdopodobnie poskutkuje otrzymaniem czegoś innego.

  3. Wykaż się znajomością firmy: powiedz, że podobała Ci się strona internetowa firmy i opowiedz ze szczegółami co można na niej znaleźć.

 

Przezorny zawsze ubezpieczony

 

  1. Przygotuj się, wyobraź sobie kilka razy jak rozmowa może się potoczyć. Przemyśl jakie pytania mogą paść i jak na nie odpowiesz. Zastanów się jakie wydarzenie z Twojej przeszłości (niekoniecznie chodzi o doświadczenie zawodowe) może stanowić Twój atut, np. jeśli budowałeś karmiki dla ptaków, to możesz mieć predyspozycje do zostania pomocnikiem cieśli. Ponownie, zastanów się, jakie pytania sam byś sobie zadał, będąc na miejscu pracodawcy.

  2. Wyluzuj: kiedy już zrobisz to wszystko, to zajmij się przez jakiś czas czymś relaksującym, niech się „uleży” w głowie. Jeśli będziesz o tym ciągle myślał, to prawdopodobnie nie pomoże.

 

Kwestie formalne

 

        Zazwyczaj pracodawcy są ludźmi przyzwyczajonymi do pewnej etykiety. Jeśli przyjdziesz na rozmowę w krótkich spodenkach, nieuczesany i na kacu, to nie zrobisz najlepszego wrażenia. Myślenie, że „taki mam styl, po prostu się na mnie nie poznali” może i pozwoli uzasadnić przed sobą niepowodzenie ale co z tego? Dalej nie będziesz mieć pracy. Zwłaszcza w przypadku outsourcingu pracowniczego – agencja nie będzie się chciała skompromitować przed swoim klientem, więc „zrozumieć trzeba, jak groźne są pozory”. A pozory to:

 

  1. Wygląd: stań przed lustrem. Jeśli masz dłuższe włosy – uczesz się, albo może wybierz do fryzjera? Golisz się na gładko – zrób to. Nosisz brodę – przystrzyż ją.

  2. Ubiór: może ten jeden raz zamień T-shirt na koszulę? Jeansy albo sukienka będą lepszym rozwiązaniem niż bojówki, krótkie spodenki czy kombinezon albo spodnie z dziurami na kolanach. (Zbyt) krótka spódniczka, wyzywający makijaż też niekoniecznie pomoże. Pomyśl, kiedy ostatnio czyściłeś buty? Nie bądź jednak sztuczny, nie zakładaj np. garnituru albo szykownej sukni. Niech odbicie w lustrze będzie maksymalnie dobrą wersją Ciebie na co dzień. Niech będzie też jednak adekwatne do profilu stanowiska.

  3. Higiena: przyjście na rozmowę prosto z imprezy po prostu nie jest dobrym rozwiązaniem. Wyśpij się, ogarnij.

  4. Styl bycia: bądź kulturalny, spokojny i lekko żartobliwy. Im lepiej się przygotujesz, tym swobodniej będziesz się czuł.

 

Nie taki wilk straszny, czyli pracodawca też jest człowiekiem

 

        Etykieta etykietą, nie popadajmy jednak w paranoję. Wielu z nas ma w głowie obraz pracodawców jako wiecznie spiętych i surowych ludzi, którzy zawsze noszą garnitur czy garsonkę, nawet nie luzują krawata i nie zdejmują szpilek. Pracodawcy zresztą kreują świadomie taki wizerunek aby zyskać autorytet i postawić się na wyższej pozycji. Jest to sensowne, zważywszy na fakt, że zarządzają i są do tego przyzwyczajeni. Jednak są to też ludzie, którzy czasem muszą spać, których przytłacza presja, którzy chodzą na imprezy, grają w piłkę, biegają, obserwują ptaki. Mają swoje przyzwyczajenia, fobie, dziwactwa, mają wreszcie poczucie humoru. Pomyśl o tym, że to często nie tylko osoba, która decyduje o Twoim zatrudnieniu, ale też osoba, z którą będziesz się praktycznie codziennie widywać i która będzie na Ciebie wywierać wpływ. Lepiej, żeby to był wpływ, który zniesiesz, więc w czasie, gdy będziesz oceniany – sam również oceniaj. A nuż „przypadkiem” pojawi się wspólny temat, który stworzy nić porozumienia i zostaniesz lepiej zapamiętany. A jeśli Cię, o zgrozo!, polubi, to Twoje życie na nowym stanowisku znacząco zyska na jakości. Nie przedobrzyj jednak, bo jeśli spoufalisz się za bardzo – na pewno dostaniesz linijką po łapach.

 rozmowa kwalifikacyjna1

Rób inne rzeczy!

 

        Jak głosi luźna interpretacja mądrości ludowej – nie samym szukaniem pracy człowiek żyje. Jasne, poświęć na to dużo czasu, zrób najlepiej jak umiesz. Dopilnuj jednak, by nie pochłonęło Cię całkowicie, nie rezygnuj (nawet tymczasowo) ze swoich zainteresowań, hobby i spotkań z innymi ludźmi. Nie bój się rozmawiać o tym, że szukasz pracy, to normalne, to nie powód do wstydu i można się dużo przy tym dużo nauczyć. I naprawdę tak jest, to nie tylko motywacyjne farmazony. Nie zamknij się w swojej głowie, nie rozpamiętuj, bądź otwarty i aktywny, nie bój się popełniać błędów. Kolejna mądrość ludowa mówi, że dobre rzeczy spotykają tych, którzy czekają. To bzdura. Czekając biernie możesz przesiedzieć całe życie na kanapie. Może nie osiągniesz od razu swojego życiowego celu, ale musisz na niego pracować. Dobre rzeczy spotykają tych, którzy wychodzą im naprzeciw.

 

  • coroplast
  • nutricia
  • storaenso
  • tauron